cze/098
Elewator w Kozłowie
To był dopiero plener, dokładnie tydzień temu korzystając z ładnej pogody postanowiliśmy się wybrać do Kozłowa gdzie stroi opuszczony największy i podobno najnowocześniejszych elewator zbożowy o pojemności 32 ton. Brzmi i na zdjęciu wyglądał zachęcająco zwłaszcza te niezwykłe silosy skusiły nas do odwiedzenia tego miejsca. Zanim dotarliśmy do odpowiedniego Kozłowa zaliczyliśmy po drodze dwa dodatkowe miejscowości o tej samej nazwie, myśląc że to ten Kozłów. W każdym Kozłowie kierowali nas do innego Kozłowa co już nas trochę zniesmaczyło zwłaszcza że czas leciał a my dalej szukali elewatora. Zajęło nam to około 5 godzin za nim dotarliśmy do tego Kozłowa co trzeba. A to wszystko przez w pewnym stopniu nawigację AutoMapa która jak się okazało nie jest tą najlepszą nawigacją na polskie drogi. Mieliśmy wszystko kod miejscowości oraz powiat, gminę a nawigacja nam cały czas sugerowała że nasz cel znajduje się ponad 400km od nas.
cze/094
Siarkopol ponownie
Ostatnio niczym innym nie żyję jak wypadami w plener, z braku czasu jestem z nowymi wpisami co najmniej tydzień do tyłu ale co tam ważne że coś się dzieje. I tym razem będzie industrial-owo, kolejna penetracja miejsca gdzie już byłem, w końcu sobie kiedyś obiecałem że wrócę do tego miejsca i dokładnie krok po kroku prześwietlę owe miejsce. Mowa oczywiście o Siarkopol-u, opuszczonej kopalni siarki w Machowie koło Tarnobrzega. Tym razem w naszym celem był budynek administracji Siarkopol-u, ostatnio tak się złożyło że złapał nas już prawie wieczór więc na zdjęcia było za późno, tym razem uderzyliśmy wcześniej na podbój opuszczonej budowli i krok po kroku, pomieszczenie po pomieszczeniu spenetrowaliśmy i obstrykaliśmy wnętrze budynku na wszelkie możliwe sposoby.
cze/0911
NZC Ponownie
Ahh… to był plener (ostatni tak udany plener to chyba wypad do siarkopolu), ponownie odwiedziłem Niedomickie Zakłady Celulozy które opisałem nawiasem mówiąc kilka wpisów wstecz. Tym razem w innym składzie i dogłębnie krok po kroku zwiedziliśmy pozostałości po dawnym zakładzie celulozy w Niedomicach. Na poniższych zdjęciach zobaczycie trzy różne wizje trzech osób i trzech aparatów różnej marki/producentów jak i również mały backstage z owego wypadu na niedzielny industrial. Skompletowałem i poprosiłem osoby uczestniczące w plenerze o obróbkę zdjęć, dodam że chłopaki dopiero się uczą w sumie to tak jak i ja ale idzie im to na prawdę dobrze więc grzechem by było nie opublikować ich zdjęć, taka mała promocja nowych talentów.
cze/097
Zamek w Krasiczynie
Przdstawiam Wam kolejny ciekawy obiekt z niedzielnej całodniowej wyprawy w nieznane. Naszym kolejnym obiektem (w sumie nie planowanym) był zamek w Krasiczynie nie daleko od Przemyśla. Zamek jak i park jest ładny ale porównując zamek w Łańcucie niczym specjalnym się nie wyróżnia. Zamek w Krasiczynie jednak zajmuje w moim rankingu drugie miejsce, tuż za zamkiem w Łańcucie. Po za zamkiem w Krasiczynie nic innego nie zobaczycie, zamek i park i to wszystko, do tego wstęp do parku płatny i do tego dwa razy mniejszy niż w Łańcucie. Chcieliśmy poznać historię zamku od przewodnika lecz niestety ostatni kurs przewodnika zakończył się o 16 a pech chciał że byliśmy trochę później ale w sumie może i dobrze bo ludziska nie wcinali się w kadr.
cze/095
Stara Cerkiew – Oleszyce Stare
Kolejna wyprawa w nieznane, tym razem coś zupełnie z innej beczki. Przedstawiam Wam starą cerkiew greckokatolicką która została wzniesiona w 1787 roku. Obecnie ruina która znajduje się w Oleszycach Starych (woj. Podkarpackie). Kapitalne miejsce które ma niezwykły urok w szczególności te stare nagrobki otaczające cerkiew to coś szczególnie dla ludzi lubiących numery 666 ale nie o tym mowa. Osobiście przyciągnęła mnie cerkiew a dokładnie jej wnętrze, stare ale w miarę dobrym stanie które kapitalnie się prezentuje i przyciąga uwagę, zresztą zapraszam do środka ;).
maj/091
Niedomickie Zakłady Celulozy
Dokładnie rok temu w tym miejscu zaraziłem się po raz pierwszy industrialem, nieziemsko zrujnowane (opuszczone) miejsce starej fabryki celulozy w miejscowości Niedomice. Miejsce wyklimatyzowane na maksa, dziury w podłodze, ledwo wiszące elementy konstrukcji budowli to coś dla mnie. W tym roku ponownie odwiedziłem to miejsce i tym razem wiele się nie zmieniło stoi i czeka jeszcze na maniaków industrialnych zdjęć. Tym razem niestety zostałem przegoniony przez ochroniarza o ile można nazwać ochronę po 70 roku życia, ale nie kłócąc się z gościem kulturalnie opuściłem jego miejsce stróżowania. Mimo iż zostałem wyproszony z tego miejsca udało mi się klika zdjęć pstryknąć, dodatkowo dorzucam zdjęcia z poprzedniego roku.
maj/092
Zamek w Łańcucie
Jednak coś udało mi się wydobyć zdjęć z ostatniego wypadu w majowy weekend do Łańcuta. Jest klika zdjęć z tegorocznej wyprawy jak i z zeszłorocznego pleneru w Łańcucie. Zamek w Łańcucie bo o nim mowa jest chyba najpiękniejszym zamkiem na Podkarpaciu chociaż w planach mam jeszcze odwiedzić zamek w Krasiczynie ale to dużo dalej od zamku w Łańcucie i chcąc nie chcąc trzeba by było poświęcić cały dzień na zwiedzanie zamku w Krasiczynie, ale wszystko jeszcze możliwe. Wracając do zamku w Łańcucie to kusi i przyciąga tłumy turystów od kilku ładnych lat, mnie już przyciągnął dwa razy i pewnie na tym się nie skończy.







