1
mar/10
1

Żółta plakietka – Zezwolenie na focenie.

Identyfikator

Identyfikator

Ukończyłem kurs fotografowania i filmowania podczas celebracji liturgicznej, tak nazywa profesjonalnie owa żółta plakietka na załączonym obrazku. Na kurs polowałem już kilka miesięcy i w końcu nadarzyła się okazja. Parafia do której należę wysyłała na kurs fotografii i filmowania do Tarnowa. Wystarczyło mieć skierowanie od parafii oraz skontaktować się z Tarnowem w celu potwierdzenia uczestnictwa w kursie. Dodatkowo wymagali dwóch fotografii oraz darowizny w wysokości 50zł. Kurs odbywał się w soboty od 9 do 13 i trwał aż albo tylko dwa bite dni. Z myślą na przyszłość pasowało by mieć ową plakietkę, bo kto wie może kiedyś tak jak planuję zajmę się fotografowaniem par młodych i uwiecznieniem ich życiowej decyzji. Nie będę owijał w bawełnę ale już za sobą mam dwa weseliska a i już w październiku szykuje się kolejne. Nie są to Bóg wie jakie zlecenia, po prostu znajomi znajomych którzy chcą trochę zaoszczędzić na pamiątce w postaci zdjęć a ja dzięki temu mogę się trochę podszkolić.

Zakres tematyczny: Fotografia, Prywatnie
30
gru/09
4

Test na wspólne życie

Zabieram się już do tego wpisu około ładnych bitych czterech miesięcy, lecz zabrać się jakoś nie mogłem. Czas najwyższy przełamać wszelkie bariery i ogłosić wszem i wobec a właściwie wytłumaczyć się z braku mojej nieobecności na tym blogu. O tuż odpowiedź jest bardzo prosta i zrozumiała/banalna dla większości z Was. Dostał mi się bardzo życiowy test na wspólne życie, test którego nie dostaniemy z blogvertising czy innych kampanii reklamowych (ciekawy czy się ktoś z Was już domyśla?). Odpowiedź banalna zaręczyłem się z kobietą rzecz jasna z którą to przechodziłem już kryzys na tym blogu bodajże we wpisie przez fotografie do serca. Mało tego że się zaręczyłem to w dodatku kobieta ma zamieszkała ze mną i w ten i owy sposób testujemy się na wzajem czy damy razem radę iść wspólnie przez życie bo jak by nie patrzył w przyszłym roku czyli 2010 planujemy wziąć cywilny. Dla nie których to absurd mieszkać razem pod jednym dachem bez ślubu, szczególnie dla ludzi starej daty przecież w końcu to nie po Bożemu!. My jednak postanowili przed ostatecznym TAK zamieszkać ze sobą w celach czy się nie pozabijamy rzecz jasna, w końcu to decyzja na całe życie.

Zakres tematyczny: Prywatnie
20
sie/09
1

Po Wakacyjnie

Gródek

Gródek

Zbieram się do pisania tego wpisu już ponad ładny tydzień, jakoś weny brak. Wakacje już dano się skończyły krótkie bo krótkie ale dobre i te 2 tygodnie wolnego od pracy i jakichkolwiek obowiązków. Miał być wypoczynek, oderwanie się od wszystkiego co na co dzień człowiek robi i było tak. Było jednym słowem czyste lenistwo, aż za dużo tego ale nie narzekam było sympatycznie elastycznie. W sumie miałem przez ten czas zaliczyć góry, ale niestety jakoś nie dałem rady, była woda woda i jeszcze raz woda no i oczywiście u boku kobiety co mnie chyba najbardziej cieszy z tego wszystkiego. Aparat miałem przy sobie ale nie za bardzo pogoda nam dopisała. Nie chwaląc się byłem pod namiotem w Gródku nad Dunajcem bite 3 dni czystego relaksu u boku kobiety  ale pech chciał że w drugi dzień pogoda odmówiła współpracy i pozostało nam tylko siedzieć i leniuchować w namiocie.

20
lip/09
2

Wypoczynku czas zacząć

Oficjalnie od dziś rozpoczęły mi się wakacje. Człowiek czeka na te bite dwa tygodnie wolnego cały rok aby gdzieś wyjechać odpocząć i oderwać się od pracy fizycznej i psychicznej. Chociaż ja na brak wycieczek nie mogę narzekać bo praktycznie jak tylko jest czas i pogoda to się gdzieś człowiek zawsze wybierze, zresztą widać po wpisach co prawda to nie miejsca do odpoczynku ale jak by nie patrzył to ja w takich właśnie miejscach odpoczywam (dziwne prawda?). Na tegoroczne wakacje nie mam planów, chcę po prostu leniuchować ile wlezie, chociaż nie wykluczam wypadu nad jakąś wodę lub w góry na jeden dzień oczywiście tam gdzie będzie się dało zabieram aparat ze sobą więc po moich dwutygodniowych wakacjach pojawi się kilka fotek (zobaczę czy będzie mi się chciało aparat wyciągnąć ;)). Tym czasem żegnam się z Wam bo już pewnie do końca wakacji nic nie naskrobie na blogu, nawet ten wpis został dodany automatycznie a dzień wcześniej rzecz jasna napisany. Sobie jak i Wam życzę udanych wakacji, udanego i spokojnego leniuchowania.

26
lut/09
7

Przez fotografie do serca

Koniec miesiąca a tu żadnego wpisu, nie tak miało być nie taki miał być plan czy jak kto woli założenie. Ale jest na to bardzo dobre wytłumaczenie o tuż BoDeK zakochał się i zamiast poświęcać czas blogowi poświęca każdą wolną chwilę swej kobiecie. Szczerze to już bałem się że zostanę starym kawalerem i pozostanie mi tylko ten blog, ale jednak nie, ktoś w końcu mnie pokochał. A to wszystko dzięki fotografii aż chciało by się rzec „przez fotografię do serca”, bo to dzięki niej poznałem przesympatyczną „modelkę” która okazała się nie tylko bardzo dobrą modelką ale i również partnerką.
Oczywiście blog nadal pozostanie i będzie co jakiś czas aktualizowany ale już z pewnością mniej niż dotychczas, co do fotografii to również nie odkładam jej na półkę, zresztą ostatnio jak by nie patrzył pogoda lipna na zdjęcia ale jak tylko będą odpowiednie warunki to ze swoją kobietą wybierzemy się w plener nazbierało się i zbiera się nowych miejscówek do odwiedzenia i uwiecznienia.

17
sty/09
2

Na narty – OSiR Gorlice

Może to trochę śmieszne ale pierwszy raz dziś założyłem narty w życiu i próbowałem sił na stoku. Wydawało by się że to takie proste, założyć narty kilka min praktyki i można śmiga po stoku, a tu kicha. Nie dość że brak kondycji to cholernie trudno utrzymać równowagę nie wspominając o innych czynnościach. Męczyłem się chyba dwie godziny (bo na tyle moja kondycja pozwoliła mi trenować) i prawie zero postępów, ajj przepraszam umiem już wchodzić z założonymi nartami i w miarę utrzymać równowagę, zjazd na wprost też mi idzie gorzej z skręcaniem i hamowaniem. Mimo że nie szło mi nie odpuszczę pod koniec miesiąca albo za raz na początku lutego będę próbował sił dalej tym razem chyba jednak wykupie kilka lekcji od instruktora, co prawda miałem dwóch znajomych co mnie wprowadzili w temat ale cały czas nie będą ślęczeć przy mnie i uczyć bo i oni w końcu też muszą skorzystać z tego szaleństwa.

31
gru/08
0

Podsumowując 2008 rok

Już dziś pewnie większość z Was przywita hucznie Nowy Rok szampańską zabawą mi jednak w tym roku sylwester nie wypalił, siedzę w domu i w domu przywitam Nowy Rok. Z pewnością to już ostatni wpis w tym roku więc przyszła pora na podsumowanie tego co było i się działo w 2008 roczku. A bez wątpienia sporo się działo w życiu prywatnym jak i tu na blogu. Jeśli chodzi o sprawy prywatne to z pewnością dużym wyzwaniem była fotografia która wciągnęła mnie na maksa i pewnie w dalszym ciągu będzie wciągać. Dzięki fotografii zacząłem dużo podróżować i zwiedzać nowe miejsca, co prawda miejsca które znajdują się blisko mojej miejscowości ale od czegoś trzeba zacząć. Niestety większość tych wpisów gdzie byłem i co widziałem uległa usunięciu, bo jak większość z Was zauważyła lub przeczytała we wpisie Hello World postanowiłem od nowa zacząć blogowanie.