mar/101
Żółta plakietka – Zezwolenie na focenie.
Ukończyłem kurs fotografowania i filmowania podczas celebracji liturgicznej, tak nazywa profesjonalnie owa żółta plakietka na załączonym obrazku. Na kurs polowałem już kilka miesięcy i w końcu nadarzyła się okazja. Parafia do której należę wysyłała na kurs fotografii i filmowania do Tarnowa. Wystarczyło mieć skierowanie od parafii oraz skontaktować się z Tarnowem w celu potwierdzenia uczestnictwa w kursie. Dodatkowo wymagali dwóch fotografii oraz darowizny w wysokości 50zł. Kurs odbywał się w soboty od 9 do 13 i trwał aż albo tylko dwa bite dni. Z myślą na przyszłość pasowało by mieć ową plakietkę, bo kto wie może kiedyś tak jak planuję zajmę się fotografowaniem par młodych i uwiecznieniem ich życiowej decyzji. Nie będę owijał w bawełnę ale już za sobą mam dwa weseliska a i już w październiku szykuje się kolejne. Nie są to Bóg wie jakie zlecenia, po prostu znajomi znajomych którzy chcą trochę zaoszczędzić na pamiątce w postaci zdjęć a ja dzięki temu mogę się trochę podszkolić.
wrz/092
Dni Mielca 2009
Przedstawiam Wam małą fotorelacje z Dni Mielca, małą ponieważ zdjęć nie uzbierało się dużo nie było za bardzo co i kogo pstrykać. Ale jak by nie było uzbierało się 26 zdjęć z owej imprezy, a ja jako dumny Mielczanin nie mogłem odstawić imprezy na bok i jej nie sfotografować. Fotorelacja z drugiego dnia imprezy czyli z niedzieli bo tradycyjnie w pierwszy dzień pogoda za bardzo nie dopisała. Na zdjęciach między innymi zobaczycie takie zespoły jak ABBA Cover oraz gwiazdę wieczoru Budkę Suflera miedzy czasie wystąpili również Tadeusz Drozda i Gabi Gold. Zdjęcia oczywiście w galerii jak i również w dalszej części wpisu.
lip/0910
Kozubnik – ośrodek wypoczynkowy
Sobotni plener, plener nie byle jaki bo miejsce nie byle jakie. Tym razem poszliśmy na całość i odwiedziliśmy chyba jedno z największy w Polsce opuszczonych miejsc. Mowa będzie o Kozubniku Zespole Domów Wypoczynkowo Szkoleniowych HPR Porąbka-Kozubnik. Owy ośrodek wypoczynkowy znajduje się jakieś 200km od mojego miejsca zamieszkania ale mimo to gra była warta świeczki. Miejsce nazywane również przez niektórych jako Polski Czarnobyl, przez napotkanego przechodnia (pytając się o drogę) nazwany Czeczenią istną ruiną ale nas to nie odstraszyło wręcz przeciwnie ;). Co najciekawsze jak się później okazało dużo turystów przyjeżdża zobaczyć pozostałości po dawnym ośrodku wypoczynkowym. Spędziliśmy tam prawie cały dzień łażąc i pstrykając co nam w obiektyw wpadnie.
lip/095
Schron Stępina, wieża w Głobikowej, most w Dębicy
Przedstawiam Wam kolejny mały niedzielny plenerek, w sumie odwiedziliśmy trzy miejsca w tym dwa zupełnie nie planowane. Pierwszym (planowanym) miejscem był schron kolejowy w Stępinie z okresu II wojny światowej, bodajże w poprzednim roku byliśmy tam ale niestety nie wpuszczono nas gdyż iż ponieważ wojsko w tym czasie miało szkolenie więc postanowiliśmy ponownie zawitać w tym roku wcześniej upewniając się czy obiekt jest dostępny dla turystów na stronie internetowej frysztak.pl. Jakoś szczerze spodziewałem się czegoś lepszego po tym schronie, po za kawałkiem tunelu i betonu nic innego niestety nie ma. Brak jakichkolwiek gadżetów, pamiątek, pozostałości po wyposażeniu schronu nie ma! i pewnie nie będzie a szkoda bo to chyba przyciąga turystów w tym i mnie.
cze/098
Elewator w Kozłowie
To był dopiero plener, dokładnie tydzień temu korzystając z ładnej pogody postanowiliśmy się wybrać do Kozłowa gdzie stroi opuszczony największy i podobno najnowocześniejszych elewator zbożowy o pojemności 32 ton. Brzmi i na zdjęciu wyglądał zachęcająco zwłaszcza te niezwykłe silosy skusiły nas do odwiedzenia tego miejsca. Zanim dotarliśmy do odpowiedniego Kozłowa zaliczyliśmy po drodze dwa dodatkowe miejscowości o tej samej nazwie, myśląc że to ten Kozłów. W każdym Kozłowie kierowali nas do innego Kozłowa co już nas trochę zniesmaczyło zwłaszcza że czas leciał a my dalej szukali elewatora. Zajęło nam to około 5 godzin za nim dotarliśmy do tego Kozłowa co trzeba. A to wszystko przez w pewnym stopniu nawigację AutoMapa która jak się okazało nie jest tą najlepszą nawigacją na polskie drogi. Mieliśmy wszystko kod miejscowości oraz powiat, gminę a nawigacja nam cały czas sugerowała że nasz cel znajduje się ponad 400km od nas.
cze/093
Siarkopol ponownie
Ostatnio niczym innym nie żyję jak wypadami w plener, z braku czasu jestem z nowymi wpisami co najmniej tydzień do tyłu ale co tam ważne że coś się dzieje. I tym razem będzie industrial-owo, kolejna penetracja miejsca gdzie już byłem, w końcu sobie kiedyś obiecałem że wrócę do tego miejsca i dokładnie krok po kroku prześwietlę owe miejsce. Mowa oczywiście o Siarkopol-u, opuszczonej kopalni siarki w Machowie koło Tarnobrzega. Tym razem w naszym celem był budynek administracji Siarkopol-u, ostatnio tak się złożyło że złapał nas już prawie wieczór więc na zdjęcia było za późno, tym razem uderzyliśmy wcześniej na podbój opuszczonej budowli i krok po kroku, pomieszczenie po pomieszczeniu spenetrowaliśmy i obstrykaliśmy wnętrze budynku na wszelkie możliwe sposoby.
cze/0910
NZC Ponownie
Ahh… to był plener (ostatni tak udany plener to chyba wypad do siarkopolu), ponownie odwiedziłem Niedomickie Zakłady Celulozy które opisałem nawiasem mówiąc kilka wpisów wstecz. Tym razem w innym składzie i dogłębnie krok po kroku zwiedziliśmy pozostałości po dawnym zakładzie celulozy w Niedomicach. Na poniższych zdjęciach zobaczycie trzy różne wizje trzech osób i trzech aparatów różnej marki/producentów jak i również mały backstage z owego wypadu na niedzielny industrial. Skompletowałem i poprosiłem osoby uczestniczące w plenerze o obróbkę zdjęć, dodam że chłopaki dopiero się uczą w sumie to tak jak i ja ale idzie im to na prawdę dobrze więc grzechem by było nie opublikować ich zdjęć, taka mała promocja nowych talentów.







