Z związku z tym że lubię eksperymentować z fotografią przedstawiam Wam mały eksperyment a właściwie sztukę, trick – malowanie światłem. Efekt wychodzi dość ciekawy i odbiegający od typowej fotografii, mam na myśli zdjęcia portretowe czy innego tego typu dziedziny fotografii. W dodatku jeśli ktoś jest uzdolniony plastycznie to można się spodziewać całkiem przyjemnego dla oka zdjęcia. O co w tym wszystkim chodzi? już tłumaczę i pokazuję, malowanie światłem to nic innego ja nanoszenie źródła światła na zdjęcie gdzie efekt uzyskamy dopiero po odpowiednim dla nas czasie naświetlania zdjęcia oczywiście dochodzą do tego jak już wspomniałem walory artystyczne.
Prościej? ustawiamy aparat na statywie (bez tego ani rusz) i mniej więcej określamy czas w aparacie na nasze arcydzieło oraz wciskamy spust migawki i malujemy źródłem światła (w moim przypadku to zapalniczka z diodą świecącą oraz lampka od roweru). Oczywiście do tego dochodzi odpowiednia przysłona ale z tym już sami musicie sobie poeksperymentować, zdjęcia oczywiście najlepiej robić w nocy, wtedy nie widać naszych ruchów malowania. Zabawa jest na prawdę przednia i czasami wychodzi bardzo ciekawy efekt, polecam maniakom fotografii.
Poniżej przedstawiam Wam kilka moich zdjęć, gdzie udało mi się uzyskać jakiś tam efekt, niestety to nie arcydzieło bo zdolności plastycznych raczej nie mam.












Kontakt: bodek85(at)gmail.com
autor SpeX
31 sty 2009 godz 20:13
Czyli jak widzę tu potrzeba czasu ok 10-20s, a ja myślałem iż będzie mi potrzebne ok 40-60s :D
autor Maju
31 sty 2009 godz 23:04
Powiem ci, że zajebiście wyszło…
autor Filu
01 lut 2009 godz 13:58
Już gdzieś o tym czytałem, w każdym razie kapitalny efekt, muszę poeksperymentować w ten sposób.
autor szuman
01 lut 2009 godz 16:23
dzięki za zajebisty wpis :D akurat w piątek kupiłem statyw na Allegro i czekam obecnie na kuriera :D
autor szuman
02 lut 2009 godz 00:42
trochę się już pobawiłem z ustawieniami podanymi przez Ciebie i podobnymi, ale mam problem taki, że praktycznie na każdym zdjęciu zostaje ślad po mnie :/ Musiałbym malować po -2-3 kreski i znikac, bo jak chcę coś bardziej skomplikowanego nabazgrać, to już mnie widać.
Doradzisz coś?
Jak by co, to bawiłem się w domu: w pokoku i długim (ok. 7m) przedpokoju. Po niedzieli, jk dotrze statyw, wyskoczę w plener…
autor BoDeK
02 lut 2009 godz 10:29
W pokoju też na samym początku kombinowałem i też mnie było widać, a ciemno było w pokoju ale widocznie za mała przestrzeń i zawsze gdzieś to światło się odbijało ale efekt też czasami ciekawy wychodzi :D. Więc nic innego szuman Ci nie pozostaje jak zebrać ekipę i w plener gdzieś iść, oczywiście wieczorem :] piwo i malowanie światłem :D
Jeszcze mogę doradzić że dolicz sobie zawsze kilka sekund więcej tak żebyś uciekł z kadru jak już namalujesz…
autor lestant
02 lut 2009 godz 17:34
super efekt :)
autor dario
05 lut 2009 godz 10:10
Witaj. Bardzo ciekawy pomysł i zdjęcia. Muszę spróbować…
pozdrawiam
autor super
19 lis 2009 godz 15:27
witam super efekt ale jak to zrobic aby nie bylo widac rysownika
autor BoDeK
19 lis 2009 godz 20:36
@super
Chodzi o to aby ten rysownik nie był oświetlony (latarnia, jasne pomieszczenie), a po ostatniej narysowanej kresce daj nogę z kadru.
autor www.fotogrupa.pl
15 paź 2010 godz 11:31
Pięknie szczególnie podobają mi sie odbicia w mokrej nawierzchni … gratulacje za realizacje…
autor lolek
22 paź 2010 godz 20:12
Sorry że odświeżam ale jak to ustawić w aparacie jak ta opcja się nazywa? proszę o pomoc
autor irkapolka
16 lis 2010 godz 08:38
Witam, sama bawię się w malowanie światłem, ktoś tu zadał pytanie – że go widać podczas gdy maluje i co z tym zrobić. Ja też się nad tym zastanawiałam i dziś wyczytałam iż do malowania światłem najjelpsze jest czarne ubranie i czarne rękawiczki. Być może to działa. Niedługo pewnie sama sprawdzę. Pozdrawiam i życzę kolejnych fajnych pomysłów!