Ślub odbył się 19 czerwca 2010 roku, na ślubie oczywiście byłem jako gość bo jak by nie patrzył Marka znam od podstawówki a w dodatku sąsiad ale mimo wszystko aparat ze sobą zabrałem aby sobie troszkę poćwiczyć i poeksperymentować. Kościół odpadł gdyż bawiłem się w drużbę czy jakoś tak to się zwało w każdym razie stałem prawie tuż za młodą parą i świadkami więc nie wypadało uciekać z szeregu. Pierwsze bodajże 3 zdjęcia zrobione na Heliosie na całkowitym manualu lecz niestety nie jestem jeszcze w kręceniu ostrości tak szybki jak to robi AF w moich kitach, zresztą w razie porażki zawsze można zwalić winę na AF niż na mnie ale mimo wszystko spróbowałem bo o to mi chodziło.
Dodatkowo w końcu mogłem w pełni sprawdzić moją lampę Metz-a (którą to jeszcze nawet nie zdążyłem się pochwalić) na dużej sali bo jak na razie sesje tego typu robiłem w małych klitkach w ogóle nie przypominających sali do popisów tanecznych. Lampy jak i techniki jeszcze dokładnie nie opanowałem, przepalone lub nie doświetlone fotografie to normalne ale od czego służą RAWy i tak zwana obróbka fotografii. Zdjęć w sumie dużo nie napstrykałem gdyż człowiek był trochę zajęty dobrą zabawą i obżarstwem ale poniżej możecie zobaczyć kilka moich pstryków które to moim zdaniem wyszły najlepiej.

















Kontakt: bodek85(at)gmail.com
autor szuman
20 lip 2010 godz 01:29
mało zdjęć!!!
autor Marcin Borkowski
20 lip 2010 godz 14:21
Cześć Maciek :) Teraz w ramach treningu zaproś znajomych na sesję w plenerze, bo tam dopiero można realizować się przy robieniu zdjęć. ;)