Piękna pogoda, czas wolny od pracy jednym słowem czyste lenistwo więc jak tu nie wziąć aparatu, kobiety i znajomych na małe szaleństwo. Dzień pierwszy czyli piątek to sesyjka prywatna więc zdjęć nie zobaczycie ale już kolejne dni długiego weekendu to czyste szaleństwo. Odwiedziliśmy zamek w Łańcucie co prawda miała być architektura na zdjęciach ale tłumy ludzi które się tam przewijały odstraszały aparat od pięknego zamku, ale cała wycieczka po zamku a właściwie wokół niego nie poszła na marne. Zieleń i kwiaty w które otaczały zamek aż się prosiły o uwiecznienie i zamrożenie ich na fotografii. Więc zamiast zamku będzie makro w wykonaniu mojej skromnej osoby i mojej kobiety.

Kolejny dzień to w sumie dzień już po za długim weekendem ale dorzucę kilka zdjęć z powiatu Mieleckiego a właściwie to tylko stary wiatrak upatrzony gdzieś na polach pewnej wsi który przykuwa swą uwagę starością. Również poniżej jest kilka pstryków z owego pola gdzie stał wiatrak, czyli makro w polu robaczki i polne roślinki.

Panorama: Wiatrak w polu

Panorama: Wiatrak w polu

To tyle długie weekendu na fotografii, teraz pozostaje wrócić to codziennego szarego życia i z niecierpliwością czekać na kolejny długi weekend oraz pogodę.