lip/0921
Kozubnik – ośrodek wypoczynkowy
Sobotni plener, plener nie byle jaki bo miejsce nie byle jakie. Tym razem poszliśmy na całość i odwiedziliśmy chyba jedno z największy w Polsce opuszczonych miejsc. Mowa będzie o Kozubniku Zespole Domów Wypoczynkowo Szkoleniowych HPR Porąbka-Kozubnik. Owy ośrodek wypoczynkowy znajduje się jakieś 200km od mojego miejsca zamieszkania ale mimo to gra była warta świeczki. Miejsce nazywane również przez niektórych jako Polski Czarnobyl, przez napotkanego przechodnia (pytając się o drogę) nazwany Czeczenią istną ruiną ale nas to nie odstraszyło wręcz przeciwnie ;). Co najciekawsze jak się później okazało dużo turystów przyjeżdża zobaczyć pozostałości po dawnym ośrodku wypoczynkowym. Spędziliśmy tam prawie cały dzień łażąc i pstrykając co nam w obiektyw wpadnie.
Wspólnie stwierdziliśmy że musiało tu być na prawdę zajebiście, wokół ośrodka góry, cisza spokój w dodatku strumyk płynący przez teren ośrodka wypoczynkowego jednocześnie rozdzielając teren na równą połowę aż by tu się chciało przyjechać i wypocząć. Ciekawostką jest również to że ośrodek był samowystarczalny miał swoją własną oczyszczalnię ścieków, lekarzy, własne ujęcie wody, awaryjny system zasilania czyż jest drugie takie miejsce w Polsce? chyba nie w każdym razie nie słyszałem o takim miejscu. Czas upadłości kurortu to rok 1996, oczywiście przez długi w jakie wpadł właściciel. Wyczytałem że były jeszcze szanse na jego uratowanie ale to była tylko cicha nadzieja która jak się okazuje nie wypaliła, a szkoda albo i nie szkoda bo mógłby być wspaniały ośrodek wypoczynkowa a tak to jest pięknym miejscem opuszczonym dla ludzi szukających wrażeń, czyli coś dla mnie/nas. Więcej informacji znajdziecie na temat tego ośrodka na wiki. Dodam tylko tyle że miejscówka jak już wcześniej wspomniałem warta obczajenia, szczególnie jak ktoś lubi takie klimaty jak ja, zwłaszcza że człowiek musiał wstać o 5 rano i grzać się w korkach w upalny dzień.
W sumie pogodę mieliśmy wymarzoną nie licząc tego że było strasznie gorąco i słońce prażyło jak głupie dla tego niektóre zdjęcia są przepalone przez słoneczko. Zdjęcia tradycyjnie możecie zobaczyć poniżej lub w galerii.
Dodaj komentarz
Brak trackbacków.


19:56, 19 lipca 2009
Coraz bardziej chcę się tam wybrać:D
Pytanka:
mb185976.jpg – to jest jakiś basen?
pano4_fhdr.jpg – coś ci ta „panorama” nie wyszła za bardzo :/
20:12, 19 lipca 2009
@SpeX jedź jedź warto! ;)
Tak to jest basen jeden z głębszych obok niego był jeszcze jeden basenik…
To nie moja fota tylko Tomasza, właśnie zapomniałem wspomnieć że kilka ostatnich zdjęć to jego robota ;) chłopak dopiero wprawy nabiera.
23:44, 19 lipca 2009
Szkoda iż nie daliście znać (jak byście mieli wolne miejsce w aucie) iż jedziecie tam. Bo wcześniej już wspominałem że bym się tam wybrał, a zapewne jechaliście przez Kraków.
12:28, 20 lipca 2009
rewelacyjny klimat! też tam chcę!
11:55, 15 sierpnia 2009
Ja tam sie wybieram. Ale mieszkam blisko bo w gliwicach.
Znam tez jedgego czlowieka, tóry tam byl w ostatnim roku funkcjonowania. Szukam natomiast kogos kto tam pracowal zeby poopowiadal cos ciekawego.Moze kogos znacie?
12:07, 15 sierpnia 2009
@tomek nie niestety nie znam nikogo takiego kto by tam pracował, ale są tam mieszkańcy więc spokojnie coś powinni powiedzieć na ten temat.
12:45, 9 października 2009
byłam tam w wakacje.
na prawdę warto było ;)
planuję jeszcze raz się tam wybrać.
był ktoś w tych korytarzach pod basenami?
19:17, 9 grudnia 2009
Mogę wiele opowiedzieć…………………
23:16, 26 stycznia 2010
Jezdzilem tam z rodzicami co roku na wczasy …To byl piekny osrodek ,az sie lza w oku kreci jak sie patrzy na ta ruine :( Tez tam bylem w maju ubieglego roku i przezylem szok !
11:22, 7 marca 2010
pracowalem tam od poczadku powstawania osrodka duzo widzialem
20:45, 11 marca 2010
zdzich czy mógłby Pan coś więcej napisać tutaj?Jak tam było i w ogóle :)
22:39, 21 kwietnia 2010
Witam,
Przeglądam zdjęcia i choć jeżdżę do Kozubnika regularnie co roku, to wciąz mi dech w piersiach zapiera gdy patrzę na te ruiny. Nie wiele pamiętam z okresu kiedy jeździłem tam na wakacje i ferie zimowe, ale obrazki w mojej głowie tak kolidują ze stanem dzisiejszym, że brakuje słów. Powinienem mieć jeszcze jakieś zdjęcia z tamtych lat w domowych archiwach…
15:05, 8 maja 2010
Robię prezentację o tym ośrodku
Potrzebuję stare fotki jak to kiedyś wyglądało w dużych ilościach
Oto co do dzisiaj zrobiłem
http://hostuje.net/file.php?id=dbfa6c6a0686336fda8569c5e00bf538
Piszcie Kto ma fotki na moje gg 7177909
Mam profi skaner i mogę zeskanować wszystko z kliszami włącznie
15:07, 8 maja 2010
Panowie „Zdzich” i „Ja tam pracowałem” chętnie byśmy czegoś posłuchali
18:51, 31 maja 2010
http://hostuje.net/file.php?id=d736d9b73b2bafb62f90d0879ff10242
13 miejsc z Kozubnika z podkładem muzycznym
Piszcie Kto ma stare fotki na moje gg 7177909
12:22, 9 czerwca 2010
Pracowalam w Kozubniku na przelomie 1973 i 1974 roku.To byl jeden z najszczesliwszych etapow w moim zyciu. Serce kroi mi sie z zalu , jak to wszystko widze.
00:55, 11 czerwca 2010
mieszkam w porabce kozubniku . jeszcze 4 lata temu gralismy na nieskonczonej hali nad danelem w noge … bo w sumie jest nie zniszczona tylko nie ma parkietu okien pomalowanych scian i innych drobnostek … a teraz strach tam chodzic . jak chcecie jakies info to 948680 – gg
19:46, 7 lipca 2010
http://www.youtube.com/watch?v=rc6xsrXx1QA
19:47, 7 lipca 2010
w linku powyżej film o Kozubniku
16:00, 16 sierpnia 2010
Byłem w Kozubniku bodajże w 1978 lub 1979 roku. Miałem wtedy ok. 8 lat i byłem na kolonii w Porąbce w jakimś starym pałacyku. Pamiętam, że zabierano nas kolonistów do kozubnika na spacery a jak ktoś miał kasę to i lody casate mógł sobie zjeść. Pamiętam też, że z rodzicami, którzy przyjechali w odwiedziny poszliśmy do herbaciarni i przy sąsiednim stoliku siedział Roman Wilhelmi. Muszę się tam koniecznie wybrać, uwielbiam oglądać miejsca, które kiedyś były wizytówką, powodem do dumy, tętniły życiem, a dziś zostały jedynie ruiny.
22:40, 22 sierpnia 2010
ja byłem w kozubniku 12 maja 2001 roku z rodziną pamiętam ten dzień miałem wtedy11 lat i ludiłem zbiera stare graty do dziś to lubie pamiętam ze wykręciliśmy z tamtąd kilka bezpieczników z jakiejś starej skrzynki które do dzisiaj działają zasilają instalację w moim domui mam teraz prąd z kozubnika a tam swoją drogą to można się tam dokopa histori ja bardzo lubię starocie z czasów PRL-U kozubnik zawsze będzie robił wrażenie na mnie