Wczoraj a dokładnie w sobotę postanowiliśmy w końcu otworzyć sezon na fotografowanie starych zniszczonych fabryk czy budynków jak kto woli a fachowo zwanym indystrialem.  Pierwszym naszym miejscem miał być stary dworek w Niwiskach kilka kilometrów od mojego zamieszkania ale na miejscu okazało się że ktoś wziął się za remont i na miejscu przywitały nas rusztowania i robotnicy. Od Niwisk kilka kilometrów dalej znajduje się Blizna gdzie miał być poligon i wyrzutnie rakiet V1 i V2 lecz niestety już tam nic nie zostało prócz kilku fundamentów. Nie zapowiadał się dobrze ten dzień po praktycznie 2 godzinach jazdy nie zrobiliśmy żadnego zdjęcia. Już prawie pewni że nie zrobimy żadnego zdjęcia wpadliśmy na pomysł żeby odwiedzić cegielnie w naszym mieście która już nie funkcjonuje kilka ładnych lat, a co najciekawsze jest w miarę dobrym stanie.

W końcu mogliśmy wyciągnąć aparaty i zacząć działać. Napotkaliśmy dużo żelastwa i innych dziwnych rzeczy, zresztą można zobaczyć wszystko na zdjęciach co prawda nie jest ich za wiele ale i tak lepszy rydz niż nic.